- Maciej Gabryelczyk „Mona Liza Ostrowska”, 1985, collage, 24×15.6 cm
- Maciej Gabryelczyk „Całuję rączki”, 1982, collage, 23.3×17.6 cm
- Maciej Gabryelczyk „Duch czasu”, 1998, collage, 17×23,5 cm
- Maciej Gabryelczyk „Stairway to Earth”, 1985, collage, 15×22 cm
- Maciej Gabryelczyk „Bez tytułu”, 2000, collage, 18×25 cm
- Maciej Gabryelczyk „Duża dziewczyna 1”, 1989, collage, 20×28 cm
- Maciej Gabryelczyk „Duża dziewczyna 2”, 1990, collage, 18×27 cm
- Maciej Gabryelczyk „Jak Bugda”, 1986, collage, 20×26 cm
- Maciej Gabryelczyk „Ecce Homo”, 2000, collage, 19×27,5 cm
- Maciej Gabryelczyk „Witkacego Alleluja!”, 2001, collage, 27.7×19.5 cm
- Maciej Gabryelczyk „Wielki Manitu”, 2002, collage, 26.7×20.4 cm
- Maciej Gabryelczyk „Van Gogh umiłowany”, 2002, collage, 21.3×10.5 cm
- Maciej Gabryelczyk „Arcybałwan”, 1985, collage, 27×18.5 cm
- Maciej Gabryelczyk „Renoironia”, 1982, collage, 23×17.2 cm
- Maciej Gabryelczyk „W Weimarze”, 1991, collage, 19.5×13.5 cm
- Maciej Gabryelczyk „Przybysz”, 1981, collage, 26.5×18.3 cm
Urodziłem się 17 maja 1952 roku w Ostrowach, na Kujawach. Jestem spod znaku byka i z rodziny chińskiego Smoka. Jestem poetą, choć piszę coraz mniej. Jednak wciąż moją największą pasją jest wszelka słów-gra. Collage, fotokolaż otworzył przede mną nowe, nieznane dotąd możliwości wyrazu i przyszedł w samą porę: kiedy wydawało się, że słowa są wyczerpane... Tę nową dziedzinę odkrywam wciąż i wciąż jestem nią zafascynowany jako absolutny AMATOR. Od AMO znaczy kocham. Bo to z miłości do fotografii, do czasopism, do starych mistrzów i do niezliczonej rzeszy surrealistów powstały te obrazki. Nie sposób tu nie wymienić Rimbauda, Lautreamonta, Ernsta, Tzary i całego ruchu Dada. Kolorowa kopiarka jest moim wybawieniem i niechętnie mówię o sobie, że jestem kolażem w nieskończoności, któremu ktoś wyciągnął rower spod nóg, a do ręki wcisnął klej i nożyczki.
















